Główny Szlak Beskidzki

Dla wszystkich którzy kochają wędrowanie po górach przejście trasą Głównego Szlaku Beskidzkiego może być nie lada wyzwaniem. To ponad 500 km trasy rozpoczynającej się w Ustroniu, a kończącej się w Wołosatym. To wariant trasy który prowadzi z zachodu na wschód, ale równie dobrze można go pokonać w druga stronę - ze wschodu na zachód zaczynając od Wołosatego. Oznakowany jest on na czerwono.

Odznaka GSB

 

Odznaki PTTK

Główny Szlak Beskidzki można podzielić na odcinki, można go także próbować pokonać w całości. Dla turystów pragnących zdobyć odznakę diamentową Głównego Szlaku Beskidzkiego, konieczne jest pokonanie GSB w czasie nie dłuższym niż 21 dni. Są oczywiście i tacy, którzy trasę Głównego Szlaku Beskidzkiego pokonują w 10-12 dni, ale takie bieganie raczej możemy nazwać wyczynem sportowym niż wędrowaniem po górach. Rekordzista pokonał cały GSB w 95 godzin.

 

Nocleg w Ropkach za Krynicą w Beskidzie Niskim

Pokaźny odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego przebiega przez Beskid Niski. Jest to 150 km trasy ciągnącej się od Krynicy do Komańczy. Trasa wiedzie przez Beskid Niski dzikimi i pustym rejonami gdzie ciężko jest się zaprowiantować, niełatwo także znaleźć nocleg. Dlatego warto zwrócić uwagę na takie miejsce na trasie jak choćby nasz dom, Siwejka w Ropkach, gdzie dla turystów wędrujących pieszo przygotowaliśmy Chatkę Wędrowca GSB. W chatce możecie się przespać, umyć, a w kuchni turystycznej przygotować posiłek.

 

Jak planować trasę GSB w Beskidzie Niskim

Wędrówka GSB przez Beskid Niski jest przedsięwzięciem bardzo wymagającym. Gdy opuścimy Krynicę to musimy liczyć się ze zmianą rzeczywistości. Wchodzimy w góry puste i dzikie, w których problematyczne będzie znalezienie dobrego noclegu, zrobienie zakupów w sklepie, a nawet złapanie sensownego zasięgu gsm. Dlatego konieczne jest posiadanie papierowej mapy (świetne mapy ma wydawnictwo Compass), lub choćby darmowej mapy offlline dostępnej TUTAJ. Nie obejdzie się także bez zapasów jedzenia, karimaty, śpiwora. Ciężko będzie pokonać Beskid Niski na lekko, bez wymienionych wcześniej akcesoriów. Raczej większość trzeba ze sobą dźwigać.

 

Główny Szlak Beskidzki - wędrowanie z plecakiem

 

Pierwszy dzień na GSB w Beskidzie Niskim

Idąc GSB z Ustronia po 7-12 dniach docieramy do Jaworzyny Krynickiej. Stąd zanurzamy się w Beskid Niski, gdzie świętować będziemy połowę dystansu, która wybije na szlaku na zejściu ze szczytu. Pierwszym naturalnym celem wędrówki przez Beskid Niski są Ropki oddalone od Krynicy o 20 km, od Jaworzyny Krynickiej o 28 km, a od Hali Łabowskiej o 39 km. Oczywiście pokonanie tego najdłuższego wariantu możliwe jest tylko przy sprzyjającej pogodzie i przez wytrawnego turystę przygotowanego na 12-13 godzin ciągłego marszu. Jeżeli chodzi o możliwość zrobienia zakupów na tym fragmencie czerwonego szlaku, to będzie to raczej trudne. Na sklep można liczyć w Mochnaczce, a następny dopiero w Hańczowej (czynny 7-11 w tygodniu i 15 minut w niedzielę po mszy około godziny 10.00). 2 km przed Hańczową, na końcu wsi Ropki, zależnie od możliwości można w naszym domu przenocować - w pokoju lub w warunkach turystycznych (potrzebne wówczas śpiwór i karimata).

 

Czy wiesz że:

Koło naszego domu zamontowaliśmy tablicę informacyjną o odległości z Ropek do Wołosatego i Ustronia. Strzelajcie fotki i wrzucajcie relacje na instagrama. Będzie nam miło. Proszę, polecajcie na nocleg także naszą Chatkę Wędrowca GSB.

Jeżeli opisy na tej stronie są przydatne, podobają się Wam nasze inicjatywy, to prosimy udostępnić ten artykuł na fb.

 

Pierwszy dzień wędrówki przez Beskid Niski obfituje w liczne niespodzianki. Po drodze cztery ostre podejścia: najstromsze na Huzary i do pokonania w bród jeden potok w Mochnaczce (przy wysokiej wodzie dość kłopotliwa przeprawa), a drugi w Izbach.

 

 

Dzień drugi w Beskidzie Niskim - skok na Bartne

Pierwszy dzień wędrówki w Beskidzie Niskim jest dobrą zaprawą przed Kozim Żebrem, Rotundą i wędrówką do Zdyni lub nawet do Bartnego. Ze względu na wiele miejsc otwartych wędrówka będzie dostarczała wielu niezapomnianych wrażeń, ale w upalny dzień może ostro dać się we znaki. Gdy wyruszymy z Ropek i miniemy Hańczową to rozpoczniemy wspinaczkę najpierw na Kozie Żebro (zapamiętamy je ze względu na wyjątkowo ostry zjazd do Regietową), a później Rotundę na której szczycie znajduje się jeden z najpiękniejszych cmentarzy z okresu I wojny światowej. Następnie łagodnie w dół do Zdyni i szybka wspinaczka na Popowe Wierchy z zejściem do Krzywej.

Fragment z Krzywej do Wołowca to okazja do porządnego mycia nóg. Potok trzeba będzie pokonywać 3 razy - w butach raczej nie jest to możliwe. Marsz z Wołowca (możliwy nocleg w Chacie Kasi) do Bartnego (najlepsza opcja to nocleg przy szlaku u Pani Krysi, ewentualnie schronisko PTTK) nie będzie nastręczał już większych problemów, choć ze względu na łączną odległość z Ropek - około 28 km zapewne mocno da się we znaki. 

 

 

Dzień Trzeci - zależnie ile mocy w nogach - Kąty (22km) lub Chyrowa (34km)

Tym razem czeka Was "spacer" albo do miejscowości Kąty albo do Chyrowej zależnie od możliwości fizycznych. W czasie wedrówki będziemy będziemy przemierzali Magurski Park Narodowy. Należy pamiętać aby zakupić bilet wstępu. Można to zrobić przez wysłanie SMSa.

 

Podziel się: